Przełęcz Krowiarki - Markowe Szczawiny - Babia Góra Autor : Martens kategoria: Wycieczki w okolicy







Jesienne klimaty na szlaku z Przełęczy Krowiarki przez Markowe Szczawiny i Akademicką Perć na Babią Górę.


Mapa:

Dystans: Suma przewyższeń: Dystans pod górę:
Procent pod górę: Dystans w dół: Procent w dół:


Babia Góra to najwyższy szczyt w Beskidzie Żywieckim. Jej wysokość to 1725 m n.p.m. Babia Góra nazywana jest również Diablakiem. Bardzo lubię ten szczyt i nie trzeba mnie długo namawiać na jego kolejne zdobywanie. A trzeba przyznać, że jesienią góry są najpiękniejsze! To taka subiektywna ocena :)

Na Przełęcz Krowiarki docieramy wcześnie rano. Zostawiamy samochody na pobliskim parkingu. Jest zimno i rześkie powietrze trochę nas pobudza do działania. O tej porze jesienią nie jest zbyt ciepło. Jednak z drugiej strony, to właśnie jesienią jest szansa na doskonałą przejrzystość i piękną panoramę Tatr na szczycie. Zabieramy plecaki i zmierzamy w kierunku wejścia do Babiogórskiego Parku Narodowego. Plan na dzisiaj jest prosty: Z Przeł. Krowiarki kierujemy się do schroniska na Markowych Szczawinach szlakiem koloru niebieskiego. Później odpoczynek w schronisku i atakujemy Babią Górę żółtym szlakiem - Akademicką Percią. Powrót głównym grzbietem na Krowiarki.

Naszą wycieczkę na Babią Górę rozpoczynamy na niebieskim szlaku prowadzącym do schroniska na Markowych Szczawinach. Pierwsze podejście i lekka zadyszka. Aż strach pomyśleć co to będzie na Akademickiej Perci. Najważniejsze, że humory nam dopisują i czas mija przyjemnie. Sam szlak raczej nie jest atrakcyjny. Zaliczyłbym go do grupy szlaków uspakających i monotonnych. Największą atrakcją na szlaku jest Mokry Stawek. Jest to największy naturalny staw w okolicy. Jego głębokość dochodzi do 2 metrów. Powierzchnia Mokrego Stawku wynosi ok. 450 m2. Niestety, główna atrakcja na szlaku okazała się lekkim niewypałem. A w precyzując - dość dużą kałużą. Jesienią, po letnich suszach, jest to zrozumiałe. Trochę zmarnowani docieramy na Markowe Szczawiny. Wchodzimy do starego jeszcze schroniska i zbieramy siły na Akademicka Perć. Przy drugim śniadaniu cośbardzo dogłebnie omawiamy. Ale co to było?

Akademicka Perć

Na Akademickiej Perci

Akademicka Perć czeka na nas. Bez wątpienia jest to bardzo urozmaicony szlak. Posiada trochę trudności techniecznych. Nie obejdzie się bez podnoszenia wyżej nóg i przytulania się do skały. Akademicka Perć ma swój początek od Skrętu Ratowników. Prowadzi na początku gęstym lasem, później kosodrzewinami i pojedyńczymi drzewami poprzez litą skałę. Na szczyt Babiej Góry wychodzimy obok figury Matki Boskiej. Trzeba przyznać, że można się trochę spocić na tym szlaku. Akademicka Perć posiada oznaczenia w kolorze żółtym. Nasz przygoda z Akademicką Percią przebiegła spokojnie. Być może parę osób było zaskoczone obecnością łańcuchów i klamer na szlaku. Ale bez większych problemów dotarliśmy na Diablak. Pod szczytem zaczęliśmy sesję zdjęciową z Małą Babią Górą w tle.

Mała Babia Góra

Mała Babia Góra

Tatry z Babiej Góry

Tatry z Babiej Góry

Każdy, kto miał okazję być na Babiej Górze przyznać musi, że jest to wyjątkowe miejsce. Myślę, że jest to miejsce, które trzeba zobaczyć. Największe wrażenie robi na turystach panorama Tatr z Babiej Góry. Które niczym wyspa na morzu przyciągają nasz wzrok. Jesienią, dużo łatwiej trafić na dobre warunki niż latem. Tatry możemy mieć jak na dłoni. Na Babiej Górze niestety zazwyczaj mocno wieje. Można schować się za murkiem, ale nie po to wychodzi się na szczyt, aby siedzieć za murkiem. Robimy sobie sesję zdjęciową na szczycie i myślimy powoli o drodze powrotnej.

Z Babiej Góry schodzimy głównym grzbietem w stronę Przełęczy Krowiarki. Przez Gówniak, Kępę i Sokolicę. Jest to część Głównego Szlaku Beskidzkiego. Początkowo szlak czerwony prowadzi odkrytym terenem. Cały czas mamy podgląd na Tatry, których widok chyba nigdy się nie znudzi. W okolicach Kępy pojawia się więcej kosodrzewiny, później pierwsze drzewa. Na Sokolicy mamy ostatni punkt widokowy. Bardzo ładnie widać z tego miejsca szczyt Babiej Góry oraz Modorny Groń. Tutaj robimy kolejny odpoczynek i lasem wracamy na Przełęcz Krowiarki do naszych samochodów. Była to udana, jesienna wycieczka na Babią Górę.

źródło:

http://e-galeo.com/

Babia Góra jesień forum